czwartek, 22 października 2015

Deszcz




  






Deszcz pada i dzwoni

o szyby jesienią,

jak odgłos muzyki

granej przez Jankiela.



Pogłosy, jęczenia

na strunach cymbałów,

wielkimi kroplami

niosą szczęk kindżału.



Dźwięczące akordy

zakłóca zgrzytami,

tłukąc się o rynny

brzęczy janczarami.



 I dudni o dachy

lekko, głośno, cicho,

rozmywa marzenia

niosąc losu chichot.



Bębniąc w okiennice

łka, rozpaczą trąca,

huczy, stuka, szumem

spokój ludziom zmąca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz